Karygodne zaniedbanie adwokata i pomyłka sądu. Niecelowa egzekucja.

Dzień dobry, moja sprawa zrobiła się bardzo skomplikowana. W 2004r zmarł mój mąż zostawiając długi. Przyjęliśmy z dziećmi (jedno niepełnoletnie) spadek z dobrodziejstwem inwentarza w tym samym roku. W 2006r zapadł wyrok potwierdzony apelacją zasądzający od nas jako spadkobierców dłużnika kwotę 78555,39zł. Powód żądał w pozwie 104933,74zł. Sąd w wyroku zastrzegł nam prawo do powoływania się na ograniczenie odpowiedzialności. Sprawa trafiła do komornika i rozpoczęła się egzekucja długu. Były skargi na komornika aż do momentu spisu z inwentarza i ustaleniu stanu czynnego spadku (25.05.2007), po którym komornik umorzył egzekucje (w dniu 13.07.2010r)z powodu spłaty wszystkich długów i wyczerpania kwoty do której odpowiadamy. W między czasie ten sam powód wytacza nam nową sprawę nakazową (pozew z dnia 20.08.2007) o różnicę kwoty z pierwszego procesu (26378zł) plus kwotę (26706,60zł) za rzekome poniesione straty nie poparte żadnymi dowodami. I tu zaczyna się nasz dramat. Bowiem adwokat, który był umocowany zarówno do pierwszej sprawy jak i do drugiej nie złożył w terminie sprzeciwu, mimo mojego pilnowania tego terminu – mówiąc krótko oszukał mnie i powiedział, że złożył sprzeciw. Dłużnik w pozwie wspomniał tylko, że jesteśmy spadkobiercami ale nie załączył do akt naszego postanowienia o nabyciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza. Nakaz zapłaty został wydany 10.03.2008r. Odebrałam pełnomocnictwo i napisałam do Sądu wniosek, żeby sąd uwzględnił w klauzuli zastrzeżenie o ograniczeniu odpowiedzialności (19.01.2009r). Klauzula została wystawiona 5.02.2009r oczywiście bez zastrzeżenia. Sąd w odpowiedzi na nasz wniosek napisał, że wniosek złożony po terminie i że brak zastrzeżenia w nakazie nie pozbawia nas prawa do powoływania się na ograniczenie odpowiedzialności. Trochę mnie sąd uspokoił takim stwierdzeniem i tylko dlatego nie podjęłam dalszych kroków w tej sprawie. Tym bardziej, że w między czasie nie rozstrzygnięte jest cały czas pierwsze postępowanie egzekucyjne. Dopiero zostaje umorzone w dniu 13.07.2010. Odetchnęłam i spałam spokojnie do 2.08.2017 kiedy otrzymaliśmy od komornika pisma o wszczęciu egzekucji. Nie wierzyłam w to co się stało, a najbardziej w to, że wierzyciel mając wiedzę iż aktywa spadku zostały wyczerpane wszczyna nam egzekucję. W dni 11.08.2017 napisaliśmy wniosek o umorzenie egzekucji do komornika, który został odrzucony ze zwględu na to iż klauzula, którą on posiada nie zawiera zastrzeżenia o ograniczeniu. W uzasadnieniu tym sąd podnosi również, iż zarzuty podniesione przez skarżących powinny zostać przez nich podniesione nie na etapie tego postępowania a w pozwie przeciwegzekucyjnym. No to złożyliśmy pozew przeciwegzekucyjny, który w dniu 17.08.2018 został oddalony i czekamy teraz na uzasadnienie. Projekt tego uzasadnienia widziałam w aktach ale jeszcze nie został podpisany przez sędziego. Doczytałam tam, że nie zaszło żadne zdarzenie o którym mówi art.840 par.1 pkt2 kpc i pozostałe zarzuty nie są do rozpoznawania w tym postępowaniu. Amen.

I co teraz? Czy to znaczy, że gdzieś po drodze ktoś nam zabrał prawo do powoływania się na ograniczenie odpowiedzialności? Czy istnieje jakiś inny sposób, żeby to ograniczenie uzyskać? Czy powinnam wiedzieć o istnieniu tego długu i wpisać go inwentarza? Czy Sąd nakazowy nie powinien z urzędu zastrzec nam prawa do ograniczonej odpowiedzialności, tym bardziej, że spadek dziedziczył małoletni syn a nie tylko zrobić wzmiankę o możliwości powoływania się ? Czy Sąd Okręgowy oddalając nasz pozew przeciwegzekucyjny nie powinien nam takiego ograniczenia postanowić? Jakie w mojej sprawie ma znaczenie przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza? Jako dłużnik spadkowy spłaciłam długi spadkowe wyczerpując aktywa spadku i mając postanowienie o nabyciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza nie mam prawa skutecznie się dalej bronić?

Dzień dobry, według mnie sprawa jest przegrana z powodu zaniechania adwokackiego gdyż należało w sprzeciwie od nakazu zapłaty podnieść, że poprzednie roszczenia zostały zaspokojone do kwoty za którą odpowiadacie jako spadkobiercy (to że dług nie istnieje to też można by wówczas podnieść, choć nie byłoby to konieczne). Może to Pani jeszcze z kimś skonsultować, nie wykluczam że się mylę ale choć prawdą jest że brak zastrzeżenia w nakazie nie pozbawia prawa do powoływania się na ograniczenie odpowiedzialności – http://pamietnikwindykatora.pl/2016/10/05/gdy-brak-w-klauzuli-wykonalnosci-zastrzezenia-o-przyjeciu-spadku-z-dobrodziejstwem-inwentarza/, to według mnie nie w tej sytuacji w której zarzut mógł zostać podniesiony w postępowaniu – w sprzeciwie od nakazu zapłaty.

Wysokość łącznego zadłużenia nie ma wpływu na wysokość odpowiedzialności jeżeli spadek przyjęto z dobrodziejstwem inwentarza.

W grę wchodziłaby odpowiedzialność odszkodowawcza adwokata ale roszczenie wobec niego przedawnia się po 10 latach.

Bardzo dziękuję za szybką opinię. Przeczytałam już dużo wyroków w internecie w sprawach gdzie sąd apelacyjny zrobił takie zastrzeżenie w wyroku lecz nie spotkałam się z identyczną sprawą do mojej. Jeden z takich wyroków zapisałam i prosiłabym Pana o swoją opinię jak on ma się do mojej sprawy.

Wyrok Sygn. akt III Ca 280/15 – http://www.orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/152510000001503_III_Ca_000280_2015_Uz_2015-06-19_001

W postanowieniu na końcu Sąd wyraźnie sugeruje postępowanie przeciwegzekucyjne z ograniczeniem do majątku z którego odpowiadamy. Jednak w pozwie przeciwegzekucyjnym wystąpiliśmy o umorzenie całego postępowania a w uzasadnieniu podaliśmy, że tytuł wykonawczy w postaci nakazu zapłaty z dnia 10 marca 2008, wydanego w postępowaniu upominawczym przez Sąd Rejonowy w Pruszkowie I Wydział Cywilny w sprawie o sygnaturze akt I Nc …/08 wraz z klauzulą wykonalności z dnia 5 lutego 2009, na podstawie którego Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym w Pruszkowie Aleksander Dragan prowadzi postępowanie egzekucyjne w sprawie sygn. akt KM …/17, nie odpowiada istotnemu i rzeczywistemu stanowi rzeczy, albowiem nie uwzględnia on ograniczenia odpowiedzialności Dłużników (Powodów w niniejszej sprawie) wynikającego z przyjęcia przez nich spadku po zmarłym J.W. z dobrodziejstwem inwentarza na podstawie dowodów wymienionych w punktach 3.1 i 3.2.

Czy według Pana jest to zasadne do apelowania, że sąd nie wziął tego pod rozważenie w uzasadnieniu o odrzuceniu pozwu. Czy naszym błędem było to, że nie wnioskowaliśmy o ograniczenie tytułu wykonawczego tylko o umorzenie w całości?

Moim zdaniem, jak napisałem, należało wnieść sprzeciw od nakazu zapłaty. Nie skorzystano z tego środka odwoławczego a to w nim należało podnieść, że roszczenie objęte pozwem jest bezpodstawne wobec spadkobierców jako że spłacili już pełną kwotę – do wysokości odziedziczonego spadku. W tej sprawie nie ma czego ograniczać w wyroku do egzekucji lecz należało doprowadzić do oddalenia powództwa podnosząc jak wyżej. Powództwo przeciwegzekucyjne nie jest zasadne w sytuacji gdy można było na etapie postępowania sądowego doprowadzić do oddalenia powództwa.

Weźmy wymyślony przykład w innej sprawie ale i podobnej specyfice. Ktoś pozywa mnie o zapłatę np. 100 tys. zł a ja spłaciłem wszystko zanim powód wniósł pozew. Sąd wydał nakaz zapłaty ale ja spóźniłem się z wniesieniem sprzeciwu i nakaz uprawomocnił się. Komornik wszczyna egzekucję a ja występuję z powództwem przeciwegzekucyjnym podnosząc że ja ten dług spłaciłem zanim dosżło do wniesienia powództwa ale słusznie zostaje ono oddalone gdyż sąd stwierdza, że ten zarzut spłaty powinienem podnieśc w sprzeciwie od nakazu zapłaty.

Sąd się pomylił w tym postanowieniu dając Wam nadzieję na powództwo przeciwegzekucyjne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.